4/22/2018

Rok Buldożka

Zwyczajowo aukcje młodej sztuki kojarzą się z mopsikami. Istotnie, dużo jest obrazów z modnymi pieskami – o palmę pierwszeństwa walczą ze sobą mopsy i buldogi. W czapeczkach, bucikach, okularach. Kryzach, krynolinach i koturnach. W neonowych odcieniach i sosach monachijskich. Są też pieski saute – naturalistyczne portrety pełnopostaciowe bez korekty zeza. Skąd się to wzięło, na czym polega niekwestionowany sukces obrazu z pieskiem?

Rok Buldożka
W poszukiwaniu odpowiedzi na to pytanie musimy cofnąć się do zamierzchłych czasów – to jest samego początku lat dwutysięcznych. Rok 2003 przyniósł rozstrzygnięcie II edycji konkursu organizowanego przez magazyn Art&Business „Obraz Roku”. Obrazem roku 2002 została „Wilczyca”, czyli rozczłonkowana suka rasy buldog autorstwa Zbigniewa Gorlaka (rocznik 1955). Za werdykt odpowiedzialne było międzynarodowe jury w składzie: Evelyn Weiss (ówczesna wicedyrektor Muzeum Ludwiga w Kolonii), Saverino Simi de Burgis (Akademia Sztuk Pięknych w Wenecji) oraz Geoges-Michel Kahn (prezes strasburskiej Khan Galerie). Nagroda wyniosła – bagatela – 100 tysięcy złotych, która została ufundowana przez małżeństwo Świtalskich (małżeństwa milionerów znanych z sukcesu marek takich jak Biedronka, Żabka i Małpka). Artysta na wieść o wygranej zdradził swoje plany „Teraz mogę spokojnie pływać sobie po Sekwanie. Stać mnie na to”.

Zbigniew Gorlak, Wilczyca, 2001-2002


Anulowany czek

Jednak autor „Wilczycy” nigdzie nie popłynął – okazało się bowiem, że praca nie spełnia wymogów konkursowych, wysłany czek został anulowany, a „nagrodę zaś musi odesłać »w dogodnym dla siebie terminie«”. W atmosferze (jak określały to ówczesne media) skandalu, nagroda została Gorlakowi odebrana i rozczłonkowana pomiędzy czterech innych laureatów. W tym Katarzynę Fijałkowską, autorkę innego obrazu „z pieskiem” – również z buldogiem. 

Katarzyna Fijałkowska, Przeniesienie, 2002

Z pewną dozą złośliwości o rozstrzygnięciu pisał magazyn Raster: „Być może jurorom dzieło Gorlaka skojarzyło się z "malarstwem ery mediów cyfrowych" […], w każdym bądź razie nagrodzony obraz dobrze mieści się w konwencji organizowanego przez »Art & Buisness« konkursu - to dzieło ze wszech miar drugoligowe, poprawnie zrobione i mało oryginalne, podobnie jak pozostałe 98 pokazanych na wystawie konkursowej obrazów. Jeśli zauważalna w tym roku tendencja się utrzyma, konkurs na »obraz roku« będzie bez wątpienia najważniejszym w kraju przeglądem najlepszych twórców drugoligowego malarstwa, przetwarzających mniej lub bardziej udanie wymyślone przez innych pomysły na obrazy”.

Nietrudno dziwić się uszczypliwości Rastrowców, w końcu w konkursie na obraz roku 2002 przepadł m.in. Marcin Maciejowski – obecnie jeden z najważniejszych, najdroższych (i reprezentowanych przez Raster) żyjących malarzy polskich.



A co z Gorlakiem, czy jak zapowiadał portal artinfo.pl anulowana wygrana przyniosła malarzowi sławę? Pośrednio. Artysta, który sporadycznie pojawia się na aukcjach i galeriach specjalizujących się w młodej sztuce, nieodmiennie tytułuje się zwycięzcą „Obrazu Roku 2002”. Natomiast sama „Wilczyca” w pokonkursowej aukcji zorganizowanej przez Dom Aukcyjny REMPEX uzyskała cenę sprzedaży w wysokości 13 tysięcy złotych. Tym samym dobra passa piesków w sztuce zaczęła się na dobre.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz